czwartek, 23 kwietnia 2015

Iluzja optyczna w makijażu, czyli jak dobrać odpowiedni korektor?



Początkowo chciałam iść za ciosem i opisać wszystkie rodzaje podkładów, które mamy na rynku kosmetycznym. Zmieniłam jednak zdanie pod wpływem klientki/ dziewczyny, którą dzisiaj miałam przyjemność obsługiwać. Woli wyjaśnienia, była to młoda osoba z cerą naczynkową, która przeczytała gdzieś, bądź też usłyszała, że dla takiej cery najlepsze są podkłady zielone… oczywiście wyprowadziłam Panią z błędu i podkład został dobrany, niestety nie był on w kolorze zielonym :). Mimo wszystko cieszę się, że ta osoba przynajmniej kojarzyła kolorystykę, jaką powinna wybrać dla kamuflowania swojej cery.

O kolorach korektorów pewnie niejeden artykuł został napisany, podejrzewam, że nawet nie jedna książka. Mimo wszystko widzę, że Polki jednak wolą nałożyć kilka warstw podkładu niż zastosować kolorowy korektor. 

Aby zrozumieć iluzję optyczną korektorów najlepiej przypomnieć sobie zajęcia z plastyki i mieszanie farbek. Jak pewnie wiele z was pamięta, połączenie dwóch kolorów może dać odcień, na którym nam zależy. I tak po połączeniu czerwieni i żółci otrzymujemy pomarańcz, po zmieszaniu żółtego i niebieskiego otrzymujemy zieleń. Dlaczego akurat do tego nawiązuje? Tak samo sprawa prezentuje się w makijażu, nakładając jeden kolor na drugi możemy zneutralizować bądź podkreślić jakieś zjawisko.

Aby zobrazować najprościej zjawisko kamuflażu potrzebujemy koła barw.


Patrząc na nie widzimy, że jedne kolory ze sobą sąsiadują, inne z kolei leżą naprzeciw siebie.
Te, które leżą naprzeciw siebie nazywamy kolorami dopełniającymi się. I właśnie one posłużą nam w neutralizacji różnych defektów skóry.

Korektor zielony
Kolor zielony w naszym kole barw leży naprzeciw czerwieni. Tak, więc wszystko to, co na naszej twarzy przybiera kolor czerwony m.in. rozszerzone naczynka, czerwone plamy, stan zapalny po wyprysku śmiało możemy pokryć właśnie takim kolorem korektora.  Należy jednak go używać z umiarem. W zbyt dużej ilości może posłużyć raczej, jako efekt Shreka na twarzy. Wiele marek produkuje je w formie sztyftu, np. z dodatkowymi składnikami wysuszającymi bądź działającymi antybakteryjnie. Taki korektor rewelacyjnie sprawdzi się dla osoby borykającej się z trądzikiem. Jeśli natomiast masz cerę naczynkową, bądź zmiany przypominającej rumień lepiej sprawdzi się baza pod makijaż w kolorze zielonym.

Korektor fioletowy
Kolor fioletowy leży naprzeciw żółtego. Jest on idealny dla maskowania żółtych przebarwień, bądź też żółtawego, niezdrowego odcienia skóry np. po chorobie.

Korektor różowy
Idealny do neutralizacji szarości i ziemistego odcienia skóry. Rewelacyjnie sprawdza się również dla osób borykających się z tendencją do zasinień w okolicach oka.  Stąd też większość tych, ma kolorystykę beżowo – różową. Nie używaj tego koloru pod oko, jeśli Twoje sińce mają kolorystykę fioletowo – niebieską, bo róż jeszcze bardziej spotęguje ten efekt. Gdy właśnie w tym kolorze masz obwódki pod oczami wybierz…

Korektor beżowy bądź żółty
To właśnie on neutralizuje fioletowe oraz niebieskie sińce pod okiem. Stosujemy go również w przypadku posiadania piegów bądź plam o zabarwieniu ciemnobrązowym. Dodatkowo żółty kolor możemy zastosować podobnie jak zielony na wszelakie zielone przypadłości naszej cery.

Korektor biały
To kolor rozświetlenia i wybielenia. Połączony dodatkowo z delikatnymi błyszczącymi drobinkami ma możliwość wyciągania pewnych partii twarzy na „pierwszy plan”. Nakładamy go na kości skroniowe i policzkowe, centralną partię twarzy, szczyt nosa. Osoby borykające się z mocno zaznaczonymi zmarszczkami mogą je wygładzić optycznie nakładając właśnie ten kolor korektora.

Korektor brązowy
Czyli przeciwieństwo białego. Chowa wszystko to, co chcemy pozostawić w półcieniu. Tak, więc idealny jest do modelowania twarzy np. nakładając go pod kość policzkową automatycznie mocniej ją zaznaczymy. Masz spłaszczony nos? Nałóż korektor w tym kolorze na jego boki a optycznie go wysmuklisz. Idealny jest również dla osób, które chcą zakryć odbarwienia skórne bądź chorują na bielactwo.

Jeśli chodzi o korektory inną ważną kwestią jest ich konsystencja. Jaka jest najlepsza? Wszystko zależy od okolicy, którą chcesz nim pokryć. Pod oko zawsze używaj lekkich płynnych korektorów, najlepiej takich, które zawierają składniki nawilżające. Jest to bardzo delikatna okolica i ciężkie produkty sprawią, że każda zmarszczka będzie mocniej widoczna. Na twarz wybierz korektor w konsystencji, którą najbardziej preferujesz. Lekkie i płynne świetnie sprawdzą się do naturalnego makijażu. Tzw. kamuflaże mają ciężką konsystencję, ale idealnie kryją. 

Bardzo często spotykam się również z pytaniem jak zastosować korektor. Na podkład czy pod podkład? Kolorowe korektory i kamuflaże stosujemy zawsze pod, natomiast płynne w kolorze beżowym stosuję zawsze na podkład przed pudrem. Prosta zasada: nigdy nie jestem pewna czy sam podkład nie zakryje defektu, który chcę ukryć. I na koniec jeszcze jedna uwaga. Pod oko zawsze stosujemy tylko korektor rozświetlający w odpowiednim kolorze. Błędem wręcz niewybaczalnym jest dla mnie stosowanie podkładu, bądź podkładu wraz z korektorem do tej okolicy. No chyba, że bardzo chcemy podkreślić nasze zmarszczki, bądź mocno wysuszyć tą okolice wtedy śmiało możemy w ten sposób postępować :).

Myślę, że wszelakie wątpliwości odnośnie kolorów i samych korektorów wyjaśniłam. Jeśli mimo wszystko masz jakieś pytania śmiało napisz je w komentarzu a z chęcią na nie odpowiem.

Xoxo,

Marta Maluje!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz