Bronzer to nie tylko kosmetyk do modelowania twarzy. W
szybki sposób możemy poprawić swoja opaleniznę, dodać skórze blasku a nawet
ukryć pewne defekty naszej urody. Dlaczego więc większość kobiet używa go
jedynie dla podkreślenia kości policzkowych? Tego nie wiem, ale postaram się
wam przybliżyć jak inaczej używać bronzera, oprócz obficie nakładając go na
policzki.
Większość kursów makijażu zaczyna się zajęciami z
modelowania kształtu twarzy. Zazwyczaj makijażyści używają do tego różnych
odcieni korektorów, podkładów czy też po prostu pudrów w kilku kolorach. Jeśli
masz duże doświadczenie w korygowaniu kształtu twarzy śmiało możesz pobawić się
płynnymi produktami, co jeśli jednak makijaż to dla Ciebie czarna magia a chcesz
jednak poprawić sobie tu i ówdzie kształt twarzy warto zakupić odpowiedni
bronzer i pobawić się nim przed lustrem. Jaki więc bronzer wybrać? Najlepszy i
najbezpieczniejszy to taki, który będzie o ton ciemniejszy od Twojej karnacji.
Tak, więc osoby o jasnej bądź bardzo jasnej karnacji powinny
sięgnąć po kosmetyk w odcieniu brzoskwiniowym, beżowym bądź miodowym.
Cera oliwkowa najlepiej się czuje w brązach z delikatną
domieszką różu lub w odcieniach miedzianych.
Dla cery o żółtawym odcieniu wybierz bronzer koralowy, w
odcieniu złota bądź brzoskwini.
Dla cery śniadej z kolei proponuje kosmetyki w kolorze
ciemnego beżu.
Oczywiście wszystkie te kolory sprawdzą się w przypadku
modelowania kości policzkowych. A jak je dokładnie zaaplikować? Najprościej
przyłożyć pędzel przy kąciku ust i skierować go ku zewnętrznej części ucha.
Powstała linia wyznaczy miejsce aplikacji kosmetyku. Inna technika, którą
często stosuję przy wykonywaniu makijażu to metoda na tzw. „jabłuszko”.
Wystarczy, że się uśmiechniesz a na twoje policzki delikatnie się podniosą, to są
te tzw. przeze mnie jabłuszka :).
Od tego miejsca aplikuj bronzer bądź róż w kierunku górnej części ucha.
Policzki mamy już zrobione. Czas na kształt Twojej twarzy.
Do modelowania Twarzy używaj bronzerów w odcieniu beżu,
delikatnego brązu, czekolady, wszystko zależy od tego, jaki kolor ma Twoja
karnacja. Inna ważna zasada to aplikuj bronzer na tych partiach, które chcesz
ukryć. Więc aby idealnie ją wymodelować, wyobraź sobie owal na swojej twarzy a
następnie wszystkie miejsca, które wystają poza ten owal omieć delikatnie
pudrem brązującym.
Jest też specjalna metoda, którą stosuje się, aby
wyszczuplić optycznie twarz. Bronzer nakłada się w formie tak zwanej ósemki.
Czyli prowadzimy pędzel od linii żuchwy pod kość policzkową a następnie przez
skroń wzdłuż linii włosów.
No i na koniec jak dodać sobie odrobinę opalenizny bez
konieczności wylegiwania się na słońcu bądź w solarium? Na pewno nie nakładając
podkład 3 tony za ciemny :)
wystarczy natomiast nałożyć odrobinę bronzera na te partie na twarzy, które
najszybciej się opalają. A więc omieć pędzlem delikatnie czoło, grzbiet nosa,
brodę i kości policzkowe. Jeśli zakładasz ubranie z głębszym dekoltem, nałóż
również bronzer na obojczyki, dekolt a pozostałością kosmetyku, który pozostał
na Twoim pędzlu omieć szyję.
Osobiście, na co dzień wybieram bronzery matowe w postaci
palety różnych kolorów np. Guerlain
Terracotta 4 seazons, bądź też w formie jednorodnego pudru brązującego np. Catrice Sun Glow Matt Bronzig Powder.
Jeśli jednak lubisz połączenie bronzera z rozświelaczem
wybieraj jednak takie kosmetyki, które mają delikatne drobiny. Nie uzyskasz
wtedy efektu dyskotekowego. Szczególnie polecam Revlon Highlighting Palette Desert Bronze oraz Dr I. Eris Choco Bronzer.
Jeszcze na koniec niespodzianka! Schematycznie rozrysowałam nałożenie bronzera i rozświetlacza na kobiecej twarzy. Oczywiście te ciemniejsze plamy to bronzer a jasno szare na czole, grzbiecie nosa, brodzie i pod okiem rozświelacz. Rysunek proszę potraktować z przymrużeniem oka! Niestety fotoshop jest dla mnie czarną magią i łatwiej mi rozrysować coś na kartce papieru niż bawić się obróbką zdjęć :)
Miłej zabawy z bronzerami!
Xoxo,
Marta Maluje!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz