niedziela, 17 maja 2015

Bawimy się bronzerami!



Bronzer to nie tylko kosmetyk do modelowania twarzy. W szybki sposób możemy poprawić swoja opaleniznę, dodać skórze blasku a nawet ukryć pewne defekty naszej urody. Dlaczego więc większość kobiet używa go jedynie dla podkreślenia kości policzkowych? Tego nie wiem, ale postaram się wam przybliżyć jak inaczej używać bronzera, oprócz obficie nakładając go na policzki.

Większość kursów makijażu zaczyna się zajęciami z modelowania kształtu twarzy. Zazwyczaj makijażyści używają do tego różnych odcieni korektorów, podkładów czy też po prostu pudrów w kilku kolorach. Jeśli masz duże doświadczenie w korygowaniu kształtu twarzy śmiało możesz pobawić się płynnymi produktami, co jeśli jednak makijaż to dla Ciebie czarna magia a chcesz jednak poprawić sobie tu i ówdzie kształt twarzy warto zakupić odpowiedni bronzer i pobawić się nim przed lustrem. Jaki więc bronzer wybrać? Najlepszy i najbezpieczniejszy to taki, który będzie o ton ciemniejszy od Twojej karnacji. 




Tak, więc osoby o jasnej bądź bardzo jasnej karnacji powinny sięgnąć po kosmetyk w odcieniu brzoskwiniowym, beżowym bądź miodowym.








Cera oliwkowa najlepiej się czuje w brązach z delikatną domieszką różu lub w odcieniach miedzianych.









Dla cery o żółtawym odcieniu wybierz bronzer koralowy, w odcieniu złota bądź brzoskwini.










Dla cery śniadej z kolei proponuje kosmetyki w kolorze ciemnego beżu.







Oczywiście wszystkie te kolory sprawdzą się w przypadku modelowania kości policzkowych. A jak je dokładnie zaaplikować? Najprościej przyłożyć pędzel przy kąciku ust i skierować go ku zewnętrznej części ucha. Powstała linia wyznaczy miejsce aplikacji kosmetyku. Inna technika, którą często stosuję przy wykonywaniu makijażu to metoda na tzw. „jabłuszko”. Wystarczy, że się uśmiechniesz a na twoje policzki delikatnie się podniosą, to są te tzw. przeze mnie jabłuszka :). Od tego miejsca aplikuj bronzer bądź róż w kierunku górnej części ucha. Policzki mamy już zrobione. Czas na kształt Twojej twarzy.

Do modelowania Twarzy używaj bronzerów w odcieniu beżu, delikatnego brązu, czekolady, wszystko zależy od tego, jaki kolor ma Twoja karnacja. Inna ważna zasada to aplikuj bronzer na tych partiach, które chcesz ukryć. Więc aby idealnie ją wymodelować, wyobraź sobie owal na swojej twarzy a następnie wszystkie miejsca, które wystają poza ten owal omieć delikatnie pudrem brązującym. 

Jest też specjalna metoda, którą stosuje się, aby wyszczuplić optycznie twarz. Bronzer nakłada się w formie tak zwanej ósemki. Czyli prowadzimy pędzel od linii żuchwy pod kość policzkową a następnie przez skroń wzdłuż linii włosów. 

No i na koniec jak dodać sobie odrobinę opalenizny bez konieczności wylegiwania się na słońcu bądź w solarium? Na pewno nie nakładając podkład 3 tony za ciemny :) wystarczy natomiast nałożyć odrobinę bronzera na te partie na twarzy, które najszybciej się opalają. A więc omieć pędzlem delikatnie czoło, grzbiet nosa, brodę i kości policzkowe. Jeśli zakładasz ubranie z głębszym dekoltem, nałóż również bronzer na obojczyki, dekolt a pozostałością kosmetyku, który pozostał na Twoim pędzlu omieć szyję. 

Idealny pędzel do aplikacji tego kosmetyku jest wykonany z włosia naturalnego bądź też miękkiego syntetycznego. Może być ścięty wtedy idealnie dopasowuje się np. pod kość policzkową bądź prosty wtedy łatwiej ten kosmetyk rozetrzeć bez uzyskania ostrej krawędzi. Ja osobiście nakładam bronzer pędzlem wachlarzowym jednak, jeśli dopiero zaczynasz bawić się makijażem to ciężko będzie Ci złapać wprawę w aplikacji tym pędzlem. Świetnie sprawdzają się również tzw. pędzle „wielofunkcyjne”, czy inaczej skunksy. Oprócz aplikacji bronzera możesz nim nałożyć róż i rozświetlacz tworząc piękną kompozycję na Twojej twarzy. 

Osobiście, na co dzień wybieram bronzery matowe w postaci palety różnych kolorów np. Guerlain Terracotta 4 seazons, bądź też w formie jednorodnego pudru brązującego np. Catrice Sun Glow Matt Bronzig Powder.

Jeśli jednak lubisz połączenie bronzera z rozświelaczem wybieraj jednak takie kosmetyki, które mają delikatne drobiny. Nie uzyskasz wtedy efektu dyskotekowego. Szczególnie polecam Revlon Highlighting Palette Desert Bronze oraz Dr I. Eris Choco Bronzer.




Jeszcze na koniec niespodzianka! Schematycznie rozrysowałam nałożenie bronzera i rozświetlacza na kobiecej twarzy. Oczywiście te ciemniejsze plamy to bronzer a jasno szare na czole, grzbiecie nosa, brodzie i pod okiem rozświelacz. Rysunek proszę potraktować z przymrużeniem oka! Niestety fotoshop jest dla mnie czarną magią i łatwiej mi rozrysować coś na kartce papieru niż bawić się obróbką zdjęć :)







Miłej zabawy z bronzerami!

Xoxo,
Marta Maluje!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz