Wszystkich moich czytelników ogromnie przepraszam za ostatnie braki publikacji nowych artykułów. Nie zarzuciłam pomysłu pisania bloga, ale niestety z braku czasu chwilowo musiałam go zawiesić... Aktualnie muszę bardzo mocno skupić się na nauce w nowej pracy oraz na szybkim i efektywnym zdaniu egzaminu na prawo jazdy. Na pocieszenie: mam wiele pomysłów na kolejne artykuły i w każdej wolnej chwili postaram się napisać coś nowego:)
Proszę wszystkich czytelników o odrobinę cierpliwości a w razie pytań proszę o kontakt przez fanpagea.
xoxo,
MartaMaluje!
To nie będzie kolejny blog z makijażem krok po kroku. Odnajdziesz tu gotowe odpowiedzi na nurtujące Cię pytania odnośnie makijażu, pielęgnacji i nowinek kosmetycznych. Blog ten ma być prostym przewodnikiem dla każdej kobiety!
niedziela, 30 sierpnia 2015
niedziela, 2 sierpnia 2015
"Złe" składniki kosmetyków cz. II
Początkowo miałam napisać tylko jeden artykuł o złych
składnikach kosmetyków, ale im więcej o nich myślałam tym więcej mi się ich
przypominało. Dlatego pojawił się ten artykuł i z całą pewnością znowu nie
umieszczę w nich wszystkich związków, o których chcę napisać, dlatego w
przyszłości spodziewajcie się więcej artykułów o tej tematyce.
ALUMINIUM I JEGO SOLE
Związek najczęściej kojarzony z antypespirantami, ale
pamiętaj o tym, że bardzo często dodawany jest również do kremów z filtrem.
Glin oraz jego sole, nałożone na skórę blokują wydzielanie potu i czopują
ujścia gruczołów potowych. Pod ich wpływem, bowiem następuje wzmożone
rogowacenie komórek naskórka u wejścia gruczołu potowego, a tym samym zawężenie
częściowe lub całkowite jego ujścia. Stąd też, sam pot nie ma możliwości
wydostania się na zewnątrz. A więc oprócz częstych podrażnień czy też
wysuszenia samej skóry, klienci wrażliwi na sole aluminiowe skarżą się na
bolesne i swędzące zapalenia gruczołów łojowych i potowych. Co więcej od wielu
lat prowadzone są badania o negatywnym wpływie Glinu na rozwój komórek rakowych
i chorobę Alzchaimera. Co w takim razie stosować? Na pewno nie musisz wyrzucać
swojego antypespirantu, jeśli w swoim składzie zawiera aluminium, następnym
razem wybierz taki, który ma go mniej bądź też zupełnie go nie posiada. Jeśli
nie masz tendencji do pocenia się, wybierz talk do ciała. W przypadku, gdy
borykasz się z dużą potliwością stosuj kąpiele z dodatkiem naparu z szałwii lekarskiej,
kory dębu lub liści orzecha włoskiego. Sam napar z szałwii możesz również pić.
ZWIĄZKI
FOTOUCZULAJĄCE
Składniki te same w sobie nie działają szkodliwie na
organizm człowieka, aczkolwiek stosowane przed ekspozycją na promieniowanie UV
mogą prowadzić do szybszego jej poparzenia, pojawienia się opuchlizny i
pęcherzy w miejscach zastosowania kosmetyku a w konsekwencji do pojawienia się
przebarwień czy też blizn.
A więc bezpośrednio przed opalaniem się na plaży bądź w
solarium nie stosuj kosmetyków z:
- Kwasami AHA i BHA
- Kwasem retinolowym i jego pochodnymi (popularnie witamina A)
- Perfumy z olejkami: bergamotowym, cytrynowym, z trawy cytrynowej, koperkowym, arcydzięglowym, kminkowym, limonkowym, pomarańczowym, lubczykowym, imbirowym, cedrowym, piżmem. O ile sam olejek kminkowy czy koperkowy ciężko znaleźć w perfumach to wystrzegaj się perfumowania świeżymi i cytrusowymi zapachami wychodząc na plażę.
- Zrezygnuj również z zabiegów u kosmetyczki polegających na złuszczaniu naskórka za pomocą kwasów, mikrodermabrazji. Niewskazane jest również poddawanie się depilacji laserowej bezpośrednio przed planowanym urlopem.
Pamiętaj również, że stosowanie systematyczne niektórych
leków czy też naparów z roślin zawierających psoraleny także prowadzi do
pojawienia się objawów fotouczulenia.
TRICLOSAN
Antyseptyk i konserwant stosowany często w kosmetykach
przeciwtrądzikowych. Niestety przy dłuższym stosowaniu działa drażniąco na
skórę i wywołuje alergie kontaktowe. Szczególnie ważne jest, aby zaprzestać używać
kosmetyków z tym składnikiem w trakcie ciąży czy laktacji, gdyż obecne badania
dowodzą, że może przekształcać się w wiele niekorzystnych związków dla
rozwijającego się płodu, a także może być przekazywany dziecku wraz z mlekiem
matki.
SYNTETYCZNE BARWNIKI
Są dużo tańsze niż stosowanie barwników naturalnych. Po
zastosowaniu na skórę uwalniają aminy aromatyczne, które mogą mieć działanie
drażniące lub toksyczne dla organizmu człowieka.
BIMATOPROST
Niewiele osób kojarzy tą nazwę z popularnymi odżywkami stymulującymi
wzrost rzęs. Jeszcze mniej osób wie o tym, że związek ten jest lekiem
stosowanym w leczeniu jaskry. Kilka lat temu popularna zrobiła się odżywka do
rzęs o nazwie RevitaLash. Nic dziwnego, każda kobieta marzy o tym, aby mieć
piękne, gęste i ciemne rzęsy! Krążyła nawet taka historia, że tą odżywkę
wymyślił pewien lekarz, którego żona chorowała na raka i po zabiegach chemioterapii
bardzo źle się czuła, bo po pięknych i długich rzęsach pozostało tylko wspomnienie.
Czy tak faktycznie było? Ciężko mi powiedzieć, natomiast po sukcesie RevitaLash
jak grzyby po deszczu zaczęły powstawać kolejne odżywki właśnie z tym składnikiem.
A dlaczego? Bo właśnie ten związek, który budową przypomina jedną z ludzkich
prostaglandyn, ma właściwości silnego stymulowania wzrostu rzęs, pogrubia je oraz
wzmacnia ich pigmentacje. Zastosowany, jako lek silnie obniża ciśnienie
wewnątrzgałkowe, zwiększając odpływ cieczy wodnistej z oka przez siatkę włókien
kolagenowych w kącie przesączania, a także nasilając odpływ drogą
naczyniówkowo-twardówkową. Początek działania stwierdza się ok. 4 h po
zakropleniu, działanie maks. po 8–12 h. Działanie utrzymuje się przynajmniej
przez 24 h. Jako składnik kosmetyku może być stosowany w formie żelowego serum nakładanego
na linię rzęs. Dlaczego żel a nie krem czy ciecz? Forma żelowa ma, bowiem mniejsza
szansę na spłynięcie do oka.
Oczywiście wszystkie odżywki, które są wprowadzone na rynek
kosmetyczny muszą przejść badania oftalmologiczne a stężenie bimatoprostu jest
dużo niższe niż w lekach na jaskrę. W czym zatem piekielność? A no w tym, że należy
pamiętać, że związek ten jednak głównie ma działanie obniżające ciśnienie
śródgałkowe. Jak każdy lek ma również wskazania i przeciwwskazania a także
działania niepożądane. Należy pamiętać, że przy pewnych schorzeniach czy
okresach w życiu kobiety (np. ciąża) bimatoprostu nie należy stosować. I przede
wszystkim należy nie przesadzać z samą odżywką. Nałożenie kilkukrotne serum na
powiekę, nie spowoduje, że rzęsy szybciej Ci urosną, ale za to może sam
preparat spłynąć do oka. Stosowanie zbyt długo samej odżywki może w
konsekwencji zaburzyć fizjologiczne ciśnienie śródgałkowe. W wielu krajach
powoli zakazuje się stosowania bimatoprostu w kosmetykach, gdyż kobiety jednak
nadużywały tego preparatu, co skutkowało pojawianiem się działań niepożądanych.
A jakie działania niepożądane mogą Cie
spotkać? Bardzo często: nadmierny wzrost rzęs (do 45% chorych w pierwszym
roku), przekrwienie spojówek (do 44% chorych w pierwszym roku), świąd (do 14%
chorych w pierwszym roku). Często: ból głowy, powierzchniowe punktowe zapalenie
rogówki, nadżerka rogówki, uczucie pieczenia w oku, podrażnienie oczu,
alergiczne zapalenie spojówek, zapalenie brzegów powiek, pogorszenie ostrości
widzenia, astenopia, obrzęk spojówki, uczucie obecności ciała obcego, uczucie
suchości oka, ból oka, światłowstręt, łzawienie, wydzielina z oka, zaburzenia
wzroku, zamglone widzenie, wzmożona pigmentacja tęczówki, ściemnienie rzęs,
nadciśnienie tętnicze, zaczerwienienie powiek, świąd powiek, hiperpigmentacja
skóry wokół oczodołu, nieprawidłowe wyniki testów czynnościowych wątroby.
Niezbyt często: zawroty głowy, krwawienie do siatkówki, zapalenie błony
naczyniowej oka, torbielowaty obrzęk plamki, zapalenie tęczówki, kurcz powiek,
rumień okołooczodołowy, nudności, obrzęk powiek, hirsutyzm, osłabienie. Ponadto
z nieznaną częstością zapadnięcie gałek ocznych. Nie zgłaszano przypadków
przedawkowania. W razie przedawkowania leczenie objawowe i podtrzymujące (źródło:
http://bazalekow.mp.pl)
Odżywki do
rzęs zawierające bimatoprost: Oceanic Long for Lashes, L’biotica Active Lash,
RevitaLash Conditioner Advanced, FEG
Eyelash Enhancer.
Xoxo,
Marta Maluje!
Subskrybuj:
Posty (Atom)