Nie bez powodu mówi się, że każda kobieta powinna być w
swoim życiu, chociaż raz pomalowana czerwoną pomadką, aby w pełni poczuć swoją
kobiecość i seksualność. Właściwie dobrana pomadka podkreśla urodę, dodaje
blasku, kokieterii a przede wszystkim jest symbolem wyzwolenia kobiet.
Aby zrozumieć jej fenomen musimy się cofnąć do starożytnego
Egiptu. Jak wtedy malowano usta? Wykonywano mieszanki olejów roślinnych, owadów
a nawet kruszonych minerałów czy też kamieni szlachetnych. Co ciekawe kolory
jasnopomarańczowy i jaskrawoczerwony były zarezerwowane dla kobiet, których „specjalnością”
był seks oralny. „Modna” była również fioletowa pomadka, którą otrzymywano
przez zmieszanie jodu i bromu a przy tym była niezwykle trująca.
W antycznej Grecji pomalowane usta były oznaką bycia
kurtyzaną, natomiast przeciwnie w Cesarstwie Rzymskim pomalowane ich było
statutem dobrego pochodzenia.
W trakcie trwania okresu średniowiecza niewielka liczba
kobiet decydowała się na ozdabianie swojego ciała makijażem, między innymi z
powodu nastawienia kościoła katolickiego. Co prawda odnotowano zainteresowanie
kobiet pomadkami na bazie krwi węża, ale zaznaczano, że głównie miała ona
odwracać uwagę od nie przyjemnego oddechu.
Okres renesansu przyniósł ponowną miłość do pomadek a stało
się to głównie za sprawą Elżbiety I Tudor i jej damom dworu, które używały
pomadek czerwonych. Najczęściej otrzymywano je poprzez zmieszanie tłuszczów np.
wosku pszczelego i cynobru (siarczek rtęci).
Najbardziej jednak kochano pomadki na dworze Ludwika XIV i
XV, gdzie nimi malowały się nie tylko kobiety, ale również mężczyźni. W tym
okresie również odkryto barwnik koszenile, który jest wykorzystywany po dzień
dzisiejszy w kosmetykach.
Przełomowym rokiem jest 1883, kiedy to paryscy perfumiarze
pierwszy raz zamykają pomadkę w jedwabnym pojemniku a efekt końcowy zaczynał
przypominać nasze dzisiejsze kosmetyki, jednak nadal kosmetyk ten nakładano
palcami na usta. W 1915 roku pomadka zyskała cylindryczne metalowe opakowanie,
a w 1923 James Bruce Mason Jr. Zastosował mechanizm, który przesuwał pomadkę ku
górze.
Matką chrzestną europejskiej kosmetyki była między innymi Elizabeth
Arden, która wprowadziła do swoich butików sprzedaż czerwonych pomadek, a
następnie propagowała ich używanie wśród swoich klientek. Tworzyła między
innymi specjalną linię kolorów, które pasowały do kobiecych uniformów z okresu
II wojny światowej oraz wprowadziła jedne z pierwszych haseł reklamowych.
Dziś czerwona pomadka kojarzy nam się przede wszystkim z
seksapilem Merlin Monroe i wyrafinowaniem i elegancją Coco Chanel.
Jak dobrać odpowiedni kolor czerwieni?
Przede wszystkim określ swój typ urody. Nie musisz bawić się
w skomplikowane analizy kolorystyczne i decydować czy masz intensywny ciepły
typ urody czy delikatny i chłodny. Najważniejsze jest abyś zrobiła sobie krótką
ankietę:
- Jaką biżuterię częściej wybierasz srebrną czy złotą?
- Tonacja twojego podkładu jest żółta czy raczej różowawa?
- Lepiej pasuje do Ciebie czysta biel czy raczej preferujesz biele śmietankowe?
Ciepły typ urody lepiej wygląda w kolorze złotym a podkład
wybiera z domieszką żółtego lub pomarańczowego pigmentu. Zimny typ urody lepiej
czuje się w czystej bieli i z natury jest delikatnie różowawa.
Szybkim i dosyć popularnym sposobem określenia typu urody
jest tzw. metoda nadgarstkowa. Jeśli żyły na Twoim nadgarstku wpadają
kolorystycznie w odcienie niebieskiego masz typ chłodny, jeśli natomiast mają
kolor zielony jesteś typem ciepłym. Jeśli barwa ich jest niebiesko-zielona i
jednoznacznie nie umiesz ocenić ich koloru wtedy najprawdopodobniej masz typ
neutralny.
Ciepła karnacja lepiej czuje się w oranżach, pomarańczach,
ceglastych czerwieniach, koralach lub klasycznej czerwieni makowej.
Zimna karnacja powinna wybierać czerwienie malinowe, różowe,
bordowe, a nawet fioletowe.
Jak wybrać czerwoną pomadkę?
Nie ma sensu nakładać 10 kolorów na usta. Jeśli wahasz się
miedzy kilkoma odcieniami najlepiej nałóż je na nadgarstek jeden obok drugiego.
Pamiętaj, że sztuczne światło zniekształca kolory i dlatego lepiej jest wyjść
poza sklep, aby zauważyć ich wszystkie niuanse. Pozwoli Ci to również ocenić
czy pomadka jest matowa satynowa czy też brokatowa a przy okazji ocenisz, która
nich ma najwyższe krycie. Gdy już zdecydujesz się na jakiś kolor nałóż go na
usta i ponownie oceń go w różnym świetle. Na ustach sprawdź maxymalnie 3
kolory, pamiętaj, że nakładanie i ścieranie kosmetyku z ust sprawi, że staną
się one bardziej czerwone i przekrwione, a tym samym utrudnimy sobie ocenę
koloru kosmetyku, który nałożyliśmy na nie. Pamiętaj, że przy mocnych i
intensywnych czerwieniach konieczna jest kredka do obrysowania konturu warg a
także cieniutki pędzelek umożliwiający precyzje w nakładaniu pomadki. Czy ja
zawsze używam konturówki i pędzelka? Nie zawsze, jeśli nakładam jasne kolory
bądź też błyszczyk często sama zapominam bądź też na tyle się śpieszę, że nie
mam czasu poszukać odpowiedniego koloru konturówki. Jeśli jednak wybieram
czerwień koniecznie zaopatruję się w precyzyjny pędzelek i konturówkę. Jaką potrzebujesz
konturówkę? To zależy od Twoich ust. Przy małych i delikatnie zarysowanych
wargach wybierz jasną cielistą, aby delikatnie obrysować ich kontur nad ich
górną krawędzią w celu optycznego ich powiększenia. Przy kształtnych i
symetrycznych wybierz taką, która idealnie będzie pasowała do pomadki. Jeśli masz
niesymetryczne usta bądź też chcesz je optycznie pomniejszyć masz dwie
możliwości albo użyć cielistej konturówki, zwłaszcza, jeśli zaczynasz swoje
eksperymenty z makijażem, bądź też ton ciemniejszą i nałożyć ją nieco poniżej
ich krawędzi, w ten sposób najszybciej pomniejszysz to, co jest zbyt duże.
Pamiętaj, aby dobierać kolor i rodzaj pomadki do pory dnia i
okazji. Nie warto również bazować na schematach i używać tylko takiego koloru,
którego polecają nam wszystkie poradniki. Czasem warto zaryzykować i od czasu
do czasu nałożyć coś intensywniejszego albo w zupełnie innej tonacji. Nie lubię
również teorii, że przy mocnym oku należy nałożyć lekką pomadkę. Dla
odważniejszych kobiet polecam przetestowanie sobie makijażu w stylu lat 20 i
wykonanie mocnego makijażu ust przy jednoczesnym podkreśleniu oka ciemniejszym
cieniem w stylu smokyeyes.
Xoxo,
Marta Maluje!

