środa, 23 września 2015

Kupujemy czerwoną pomadkę!

Nie bez powodu mówi się, że każda kobieta powinna być w swoim życiu, chociaż raz pomalowana czerwoną pomadką, aby w pełni poczuć swoją kobiecość i seksualność. Właściwie dobrana pomadka podkreśla urodę, dodaje blasku, kokieterii a przede wszystkim jest symbolem wyzwolenia kobiet.

Aby zrozumieć jej fenomen musimy się cofnąć do starożytnego Egiptu. Jak wtedy malowano usta? Wykonywano mieszanki olejów roślinnych, owadów a nawet kruszonych minerałów czy też kamieni szlachetnych. Co ciekawe kolory jasnopomarańczowy i jaskrawoczerwony były zarezerwowane dla kobiet, których „specjalnością” był seks oralny. „Modna” była również fioletowa pomadka, którą otrzymywano przez zmieszanie jodu i bromu a przy tym była niezwykle trująca.

W antycznej Grecji pomalowane usta były oznaką bycia kurtyzaną, natomiast przeciwnie w Cesarstwie Rzymskim pomalowane ich było statutem dobrego pochodzenia.

W trakcie trwania okresu średniowiecza niewielka liczba kobiet decydowała się na ozdabianie swojego ciała makijażem, między innymi z powodu nastawienia kościoła katolickiego. Co prawda odnotowano zainteresowanie kobiet pomadkami na bazie krwi węża, ale zaznaczano, że głównie miała ona odwracać uwagę od nie przyjemnego oddechu.

Okres renesansu przyniósł ponowną miłość do pomadek a stało się to głównie za sprawą Elżbiety I Tudor i jej damom dworu, które używały pomadek czerwonych. Najczęściej otrzymywano je poprzez zmieszanie tłuszczów np. wosku pszczelego i cynobru (siarczek rtęci).

Najbardziej jednak kochano pomadki na dworze Ludwika XIV i XV, gdzie nimi malowały się nie tylko kobiety, ale również mężczyźni. W tym okresie również odkryto barwnik koszenile, który jest wykorzystywany po dzień dzisiejszy w kosmetykach.

Przełomowym rokiem jest 1883, kiedy to paryscy perfumiarze pierwszy raz zamykają pomadkę w jedwabnym pojemniku a efekt końcowy zaczynał przypominać nasze dzisiejsze kosmetyki, jednak nadal kosmetyk ten nakładano palcami na usta. W 1915 roku pomadka zyskała cylindryczne metalowe opakowanie, a w 1923 James Bruce Mason Jr. Zastosował mechanizm, który przesuwał pomadkę ku górze.

Matką chrzestną europejskiej kosmetyki była między innymi Elizabeth Arden, która wprowadziła do swoich butików sprzedaż czerwonych pomadek, a następnie propagowała ich używanie wśród swoich klientek. Tworzyła między innymi specjalną linię kolorów, które pasowały do kobiecych uniformów z okresu II wojny światowej oraz wprowadziła jedne z pierwszych haseł reklamowych.
Dziś czerwona pomadka kojarzy nam się przede wszystkim z seksapilem Merlin Monroe i wyrafinowaniem i elegancją Coco Chanel.

Jak dobrać odpowiedni kolor czerwieni?

Przede wszystkim określ swój typ urody. Nie musisz bawić się w skomplikowane analizy kolorystyczne i decydować czy masz intensywny ciepły typ urody czy delikatny i chłodny. Najważniejsze jest abyś zrobiła sobie krótką ankietę:
  • Jaką biżuterię częściej wybierasz srebrną czy złotą?
  • Tonacja twojego podkładu jest żółta czy raczej różowawa?
  • Lepiej pasuje do Ciebie czysta biel czy raczej preferujesz biele śmietankowe?

Ciepły typ urody lepiej wygląda w kolorze złotym a podkład wybiera z domieszką żółtego lub pomarańczowego pigmentu. Zimny typ urody lepiej czuje się w czystej bieli i z natury jest delikatnie różowawa.

Szybkim i dosyć popularnym sposobem określenia typu urody jest tzw. metoda nadgarstkowa. Jeśli żyły na Twoim nadgarstku wpadają kolorystycznie w odcienie niebieskiego masz typ chłodny, jeśli natomiast mają kolor zielony jesteś typem ciepłym. Jeśli barwa ich jest niebiesko-zielona i jednoznacznie nie umiesz ocenić ich koloru wtedy najprawdopodobniej masz typ neutralny.

Ciepła karnacja lepiej czuje się w oranżach, pomarańczach, ceglastych czerwieniach, koralach lub klasycznej czerwieni makowej.
Zimna karnacja powinna wybierać czerwienie malinowe, różowe, bordowe, a nawet fioletowe.

Jak wybrać czerwoną pomadkę?

Nie ma sensu nakładać 10 kolorów na usta. Jeśli wahasz się miedzy kilkoma odcieniami najlepiej nałóż je na nadgarstek jeden obok drugiego. Pamiętaj, że sztuczne światło zniekształca kolory i dlatego lepiej jest wyjść poza sklep, aby zauważyć ich wszystkie niuanse. Pozwoli Ci to również ocenić czy pomadka jest matowa satynowa czy też brokatowa a przy okazji ocenisz, która nich ma najwyższe krycie. Gdy już zdecydujesz się na jakiś kolor nałóż go na usta i ponownie oceń go w różnym świetle. Na ustach sprawdź maxymalnie 3 kolory, pamiętaj, że nakładanie i ścieranie kosmetyku z ust sprawi, że staną się one bardziej czerwone i przekrwione, a tym samym utrudnimy sobie ocenę koloru kosmetyku, który nałożyliśmy na nie. Pamiętaj, że przy mocnych i intensywnych czerwieniach konieczna jest kredka do obrysowania konturu warg a także cieniutki pędzelek umożliwiający precyzje w nakładaniu pomadki. Czy ja zawsze używam konturówki i pędzelka? Nie zawsze, jeśli nakładam jasne kolory bądź też błyszczyk często sama zapominam bądź też na tyle się śpieszę, że nie mam czasu poszukać odpowiedniego koloru konturówki. Jeśli jednak wybieram czerwień koniecznie zaopatruję się w precyzyjny pędzelek i konturówkę. Jaką potrzebujesz konturówkę? To zależy od Twoich ust. Przy małych i delikatnie zarysowanych wargach wybierz jasną cielistą, aby delikatnie obrysować ich kontur nad ich górną krawędzią w celu optycznego ich powiększenia. Przy kształtnych i symetrycznych wybierz taką, która idealnie będzie pasowała do pomadki. Jeśli masz niesymetryczne usta bądź też chcesz je optycznie pomniejszyć masz dwie możliwości albo użyć cielistej konturówki, zwłaszcza, jeśli zaczynasz swoje eksperymenty z makijażem, bądź też ton ciemniejszą i nałożyć ją nieco poniżej ich krawędzi, w ten sposób najszybciej pomniejszysz to, co jest zbyt duże.

Pamiętaj, aby dobierać kolor i rodzaj pomadki do pory dnia i okazji. Nie warto również bazować na schematach i używać tylko takiego koloru, którego polecają nam wszystkie poradniki. Czasem warto zaryzykować i od czasu do czasu nałożyć coś intensywniejszego albo w zupełnie innej tonacji. Nie lubię również teorii, że przy mocnym oku należy nałożyć lekką pomadkę. Dla odważniejszych kobiet polecam przetestowanie sobie makijażu w stylu lat 20 i wykonanie mocnego makijażu ust przy jednoczesnym podkreśleniu oka ciemniejszym cieniem w stylu smokyeyes.

Xoxo,

Marta Maluje!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz